Wyjechalimy z wskiej uliczki na ruchliwy prospekt wiodcy do rdmiecia. .. Jak pan to zrobi? .. Pocaowaem go .. e jak? .. W policzek. Bardzo si tym wzruszy. Nie rozumiem, dlaczego nazwa go pan bezwzgldnym skpcem. To czarujcy staruszek .. Wadysaw Zb szarpn kierownic. W ostatniej sekundzie unikn zderzenia z mercedesem. Zapewne oblicza w mylach, ile frankw straci przez te wszystkie miesice, i poeraa go zazdro. 